Milczenie, Chłosta i Ciężar Mojej Obecności
Kiedy on już klęczy, spokojny i nagi, z czerwonymi śladami na plecach po rytuale ciszy i chłosty, nie odchodzę. Nie zostawiam go samego z emocjami. Wręcz przeciwnie – zaczynam go zasiedlać . Nie muszę mówić ani dotykać czułością. Wystarczy, że stanę na nim. Całym ciężarem. Butem. Stopą. Kolanem. Nie muszę iść. Wystarczy, że jestem. Zainspirowana przez ciało jako ołtarz Gdy trafiłam na stronę Trampling.Dominacja.org , doznałam uczucia… rozpoznania. To nie tylko katalog scen czy estetyka buta na ciele. To filozofia. Świadomość, że moje ciało jest narzędziem dominacji . Nie tylko głos. Nie tylko ręka z batem. Ale cała ja – masa, ruch, równowaga, nacisk. Zobaczyłam tam, jak bardzo to, co robię, ma głęboki wymiar. Jak stanie na nim – dosłownie – jest symbolicznym odebraniem mu przestrzeni. Oddechu. Autonomii. I że on tego potrzebuje tak samo jak ciszy. Rytuał ciężaru Po chłostach często kładę go twarzą do podłogi. W milczeniu. I wtedy wchodzę na niego. Powoli. Pewnie. Czasem b...